Łosośna jest rzeką dorzecza Niemna, a jej polski odcinek płynący
przez województwo podlaskie liczy 47 kilometrów. W informatorze PZW
okręgu białostockiego ujęto ją jako wodę górską, od źródeł aż do granicy
z Białorusią. Łosośna nie jest dużą rzeką. W górnym biegu ,,okaleczona,,
została przez meliorację. Chodzi tu o odcinek do miejscowości Czuprynowo,
a raczej do mostu na drodze przed nią. Przed mostem znajdują się pozostałości
nieczynnego obecnie młyna. Od tego miejsca można śmiało rozpoczynać
połowy poruszając się z prądem rzeki. Odcinek w górę od młyna, z racji
tego że jest uregulowany, jest mniej atrakcyjny. Pstrągi są i tam,
lecz wśród nich dominują sztuki niewymiarowe. Jedynie wiosną i na
początku sezonu jest tam większa ryba. Ślady po regulacji są dobrze
widoczne, ale woda wymyła miejscami głębsze jamki. Wróćmy jednak poniżej
młyna, do mostu na drodze w kierunku Czuprynowa. Rzeka jest tu dzika
i bardzo urozmaicona. Meandruje na zmianę przez podmokłe łąki i tereny
zadrzewione. Bystrza, szerokie płycizny, dołki na ostrych zakrętach,
zwaliska - to obraz rzeki aż do Kuźnicy Białostockiej. Sporo jest
też na tym odcinku spowolnień porośniętych trzciną, z bagiennymi brzegami
oraz tamami utworzonymi przez bobry. Przed nimi powstają niewielkie
rozlewiska o minimalnym przepływie wody. Rejony takie są ciekawymi
łowiskami. Bobrowe budowle są jednak często niszczone przez okolicznych
chłopów, którzy obawiają się podtopienia swych łąk. Łosośna bowiem
szybko przybiera po obfitym deszczu lub topniejącym śniegu. Woda rośnie
szybko i równie szybko opada; wysoka nie uniemożliwia wędkowania,
jedynie ogranicza je do miejsc o wyższych, twardych. Wyniki potrafią
być zaskakujące.


Odcinek od Czuprynowa do mostu drogowego przed Kuźnicą to interesujące
łowisko, szczególnie wiosną, ale najlepsze jeszcze przed nami. Za
mostem rzeka zmienia się. Staje się o połowę węższa, głębsza, a brzegi
porasta wysoka trzcina, która bardzo utrudnia rzuty. Ten odcinek,
od mostu drogowego z Kuźnicy do Kowal, to marzenie pstrągaża. Znajdziemy
tu każdą klasyczną miejscówkę. Są nawet miejsca, gdzie nurt rozdwaja
się na dwa oddzielne ramiona. W porównaniu do poprzedniego odcinka,
gdzie można "szukać" samotności, od mostu przed Kuźnicą
- po samą granicę, napotkamy już na tłumy wędkarzy, szczególnie w
dni wolne od pracy. Dobry dojazd pociągiem i samochodem oraz głęboka
woda, przyciąga naszych braci po kiju. Na szczęście "pielgrzymki"
trwają maksymalnie do początku kwietnia. Wystarczy przyjechać w tygodniu,
a powinniśmy połowić w spokoju.
Most drogowy, na drodze w kierunku Kowal, rozpoczyna kolejny atrakcyjny
kawałek wody ciągnący się do granicy państwa. Godne polecenia są odcinki
rzeki za mostem, jak i w okolicach wymienionej wsi. Z wędką warto
jest zajrzeć szczególnie na ostatni, kilometrowy kawałek polskiej
rzeki. Na całym opisanym odcinku, Czuprynowo - granica, rzeka zmienia
swój charakter średnio co kilkaset metrów, dając nam wybór wielu miejsc
przez cały sezon.

Łosośna to nie tylko woda początku sezonu i wiosny. Tutaj świetnie
łowi się przez cały sezon, choć latem koryto silnie zarasta. Rzekę
zamieszkują cierniki, ślizy, strzeble potokowe, kiełbie, minogi...,
a wszystkie te gatunki są pożywieniem pstrąga potokowego oraz nielicznych
szczupaków i okoni. Dominującym drapieżnikiem jest oczywiście pstrąg,
który dzięki regularnym zarybieniom (od 15 lat koło PZW w Sokółce
opiekujące się rzeką wpuszcza ok.20 tys. sztuk narybku rocznie) pływa
w całej rzece od źródeł po granicę. Jest dużo ryb niewymiarowych i
sztuk w przedziale 30-40 cm. Niegdyś Łosośna słynęła z okazów, jeszcze
3-4 lata temu czterdziestak był łatwą i częstą zdobyczą, a ryba ponad
45 cm nie była powodem do dumy. Obecnie trudno o rybę ponad 50 cm,
ale trafiają się nawet i większe. Wędkarze odrobinę przełowili ryby,
zostało jeszcze kilka sztuk, które będą potrafiły sprawić, że serce
zacznie bić szybciej. Warto wspomnieć też o szczupakach, które jako
przyłów zdarzają się wędkarzom. Osobiście łowię je często. Głównie
w granicach 45-60cm, a łowiskami są tzw. kacze doły ,czyli miejsca
gdzie rzeka mocno zwalnia i rozszerza się. Pełno jest takich miejscówek
,lecz nie w każdej są ryby. Przynęty, które stosuję na Łosośnej to
wszelkie obrotówki szczególnie późną wiosną i latem oraz woblery.
Skuteczne są zarówno klasyczne "strażaki" jak i imitacje
rybek. Nie stosowałem innych przynęt, gdyż na te właśnie miałem zadowalające
wyniki. Sięgałem po gumy, ale wyłącznie z nastawieniem na szczupaka.
Na przełomie kwietnia i maja w rzece pływa masa minogów, które lądują
w brzuchach drapieżników, więc ich imitacje są również skuteczne (wiem
o tym po wynikach kolegów - sam na nie nie łowię).
Łowienie na odcinku przygranicznym możemy rozpocząć dopiero po zgłoszeniu
swojej obecności w Placówce Straży Granicznej w Kuźnicy.
Dojazd możliwy jest pociągiem Białystok - Sokółka - Kuźnica Białostocka
lub samochodem trasą z Białegostoku do Kuźnicy Biał.(ok.55km). Do
rzeki możemy dotrzeć skręcając za Sokółką w prawo - do Kundzina (droga
żwirowa) lub dalej, także w prawo - do Łosośnej (asfaltem dojedziemy
do mostu obok młyna przed Czuprynowem). W samej Kuźnicy możemy dojechać
do mostu na drodze do Kowal. W Kowalach przystanek wyznacza początek
wsi (droga 50 metrów od rzeki). Jadąc przez wieś, starą brukową drogą,
wyjedziemy na polny dukt prowadzący w pobliżu wody do zabudowań przed
samą granicą. Wcześniej przejedziemy przez tory (po prawej most kolejowy
- atrakcyjne miejsce połowów i... przemytniczych zrzutów papierosów
oraz alkoholu, z pociągów jadących z Grodna) po czym dotrzemy prawie
pod graniczne zasieki, gdzie powitają nas kolorowe tablice informacyjne
w stylu:
"GRANICA PAŃSTWA , PRZEKRACZANIE ZABRONIONE".

Samochód bez obaw możemy zostawić przy każdym moście, miejscowości
czy innym miejscu skąd widać rzekę. Ludzie są uprzejmi i nigdy nic
nie stało się pozostawionym w okolicy pojazdom. Kontrole i patrole
pograniczników odstraszają potencjalnych złodziei naszych czterech
kółek.
Podsumowując - nie jest źle, ale bywało lepiej. Być może nowy sezon
przyniesie jakieś zmiany. Zapraszam wszystkich nad Łosośną, by przetarli
szlaki nad jej brzegami i złowili taaaakiego pstrąga.