Pierwsze co przychodzi mi do głowy, gdy słyszę nazwę nadbiebrzańskiej
wsi Wroceń to - gruba woda. Co się wiąże nieodzownie z grubą wodą
- oczywiście grube ryby. Nie ma chyba lepszej zachęty do odwiedzenia
tego odcinka rzeki.
Do Wrocenia można dojechać drogą od strony wsi Dolistowo lub od strony
Osowca przez Goniądz. W gospodarstwie agroturystycznym często widuję
samochody na "obcych" rejestracjach. Miejsce to można potraktować
jako doskonałą bazę wypadową, czy to na biebrzańskie bagna, czy też
na osowskie fortyfikacje. Łowienie można zacząć już w samej wiosce,
jest tam szybki, pachnący kleniami i boleniami przelew. Wspomniana
gruba woda zaczyna się jednak dopiero w dół od Wrocenia. Piękne, porośnięte
trzciną i głębokie zakręty dają schronienie wielu dorodnym rybom.
Ściągają one tam z płytkich i zarośniętych odcinków Dolistowa, by
przezimować.


Ogromne klenie łowione są przez miejscowych przez całą wiosnę i lato.
Gotowany groch lub kukurydza konserwowa to przynęta nr1. Szczupaki
grupują się na wolnych i głębokich zakrętach. Gdy przed końcem grudnia
ściśnie mróz, można liczyć na komplet z jednego dołka. Przynęta w
postaci dużego rippera musi poruszać się powoli w okolicy dna lub
skokami po nim. Brzegi od strony wioski są dostępne i wysokie, za
to przeciwległy brzeg w ogóle nie nadaje się do łowienia, ze względu
na morze kilkumetrowej wysokości trzcin. Korzystają z tego miejscowi,
którzy pychówkami patrolują ten teren. Przeciwległy brzeg kusi starorzeczem,
na stałe połączonym z rzeką. W bezpośrednim jego pobliżu wpada do
Biebrzy rzeka Ełk.


Poruszając się pieszo, zaraz za ostatnimi zabudowaniami natkniemy
się na starorzecze. Dopiero późna jesień jest porą, kiedy warto tam
zarzucić przynętę. Okonie, po wejściu nań z Biebrzy, chętnie biorą
na prowadzone skokami 3cm twistery. To samo tyczy się kolejnego, położonego
1km dalej dużego starorzecza, na stałe połączonego z rzeką. Pomiędzy
nimi przepływa mini rzeczka przypominająca rów melioracyjny. Przy
niskim stanie wody możliwe jest przejście w woderach, przy wyższym
czeka nas wyprawa do oddalonego o około 800m mostka. W rzece sandacz
nie jest częstą zdobyczą, ale szczupak i okoń owszem.
Biebrza jest tu dostępna do łowienia przez prawie cały sezon, ale
ja uważam, że jest to ze względu na swój charakter, doskonałe łowisko
późnojesienne.